"Moja przygoda, dopiero się zaczyna."
Siedziałam na ławce w parku, nie zwracając absolutnie żadnej uwagi na przechodniów oraz wszystko pozostałe. Całą moją uwagę pochłonął obraz. Mój obraz. Malowałam gdy tylko było mi źle, czyli prawie codziennie. "Moje życie to koszmar!"- tak myślałam codziennie, co chwilę, co minute, sekunde. Dwa lata temu mój tata zdradził moją mamę, z jakąś tanią dziwką, właśnie dlatego przeprowadziłam się z Teksasu tutaj, do Holmes Chapel. Chodzę też do nowej szkoły, jak narazie nikogo z tamtąd nie znam, ani ze szkoły ani z okolicy mojego domu. Czuje się taka samotna. Mieszkam w tej "bogatszej" części Holmes Chapel, może dlatego nikogo nie znałam. Tam mieszkały same "dziunie", yhh, jak ja nienawidze takich dziewczyn. Ja jestem raczej typem chłopczycy, może przesadziłam. Nie jestem ani chłopczycą, ani laleczką. Jestem NORMALNĄ dziewczyną, i to mi pasuje.
- Caroline? - moje bujanie w obłokach przerwał głos mojej mamy.
- O. Hej, mamo. - uniosłam głowę spod mojego arcydzieła.
- Co ty tu córciu robisz? - z jej ust, wypłynęły te słowa a następnie zasiadła obok mnie.
- Maluje, nie widać? - mam dość tego że na każdym kroku jest ONA. Kocham ją, ale wkurza mnie to że nigdy nie mogę być sama. Chciałabym mieć miejsce gdzie nikt ani nic mnie nie znajdzie.
To byłaby dla mnie taka kryjówka, skrytka. Tylko dla mnie, samej mnie. Tam byłoby moje miejsce, nie mam takiego w tym momencie.
- No widać, widać. Zrobiłam zakupy, kupiłam ci Twoje ulubione chrupki. - objęła mnie w talii.
- Nie mam ochoty na nie teraz, teraz chce być sama. Idź już do domu, ja przyjdę później, sama. - ja jednak odsunęłam się od niej i ponownie zaczęłam pociągać pędzel po płótnie a za nim pojawiały się kolorowe ślady.
- No dobrze, tylko uważaj na siebie, Car. - wstała ze swojego miejsca i pozostawiła mokre miejsce na moim czole, poprzez pocałunek.
W parku, dookoła zielonych drzew, owocowych krzewów, ptaków i stawu z kaczkami siedziałam aż do zachodu słońca. Po godzinie 21. mój obraz był już skończony i mogłam wrócić do domu. Więc wstałam, przerzuciłam torbę ze wszystkimi przyborami malarskimi, i ruszyłam w strone mojego osiedla.

Moje ulubione chrupki ? Kocham Cie <3333
OdpowiedzUsuń